sty 31 2004

A jednak..


Komentarze: 4

A jednak.. nie pojadę na narty.. nawet jakbym chciała... Mama gdzieś pojechała.. bodajże do babci.. , tata pracuje.. więc z kim pojadę??!! Sama nie dam rady tego wszystkiego zabrać.. buty, narty, spodnie, kijki.. ;(. Chociaż mama obiecała, że jak toszkę wyzdrowieję to pojedziemy we wtorek.. ale to żadna frajda! Mam wtedy szkołe i niby po szkole..., kończę o 13.40, będę w domu około 14 i co?, ile będę na nartach? 2 godziny? 3? Ach... gdybym pojechała dzisiaj.. to zjeżdżałabym 5-6 godzin -  jak mama by nie zaczęła krzyczeć, że się przemoczę.. tak jak to było rok temu.. Co do tych puzzli, o których opowiadałam we wcześniejszej notce.. ułożyłam je! :) Siedziałam chyba do 12 w nocy.., ale przyczepiłam sobie lampkę do stołu.. i jakoś się samo wkładało.. Tata mnie już zgania z komputerka.. (NIEEE!!). No dobra.. zaraz sobie wyciągnę kolejne pudełko układanki.. może tym razem.. titanic?..Jak juz sobie wyobrażę te miliony okienek, które mam ułożyć.. to wolę nie siadać do komputera przez 4 dni.., NIE! nie przeżyłabym tego.. przesadziłam.. może być te 2 dni.. ;). Ja tu pisu pisu, a mój pies leży podwoziem do góry i szczerzy swoje bielutkie ząbki.. Muszę go wykąpać.. bo śmierdzi.. heh.. ;). O.. zapomniałabym.. musze sobie uprać halówki, bo są całe brudne i ukurzone od szkolnego brudu.. (nie no nie jest tak źle, ale mam białe.. lepiej by było gdyby były granatowe..). No cóż.. to są moje ostatnie dni wolności... ostatnie dni ferii... ostatnie dni całodziennych siedzeń przed komputerem.., ostatnie dni bez szkolnego hałasu wrzeszczących uczniów..(typu: "Agata! Jak się to robi?", "Agata! Pomożesz mi?", Agata!... i tylko to.. co to ja geniusz jestem czy co?? Jestem wśród 4 osób, które mają najlepsze średnie.., ale to jest tylko 4.9.. Gdyby to było powyżej 5.0. to oczywiście.. byłabym kujonką.. ale.. ja ? Ja wole godzinne gapienie się w ekran monitora.. (co dla niektórych jest bardzo dziwne... i głupie..). Ostatnio zaczęłam pisać baaardzo długie notki.., ale nie wiem dlaczego.., może to ta moja feriowa wena twórcza.., ale nie wiem skąd się wzięła... Idę zjeść jogurcik i zabiorę się może do tego titanica.. bo już mnie palce bolą od pisania tej notki i gadania na gg. Proszę.. dajcie mi spokój na gdzieś około 5 minut.. Osiem osób równocześnie.. już mi się wątki mylą.. sioster cioteczna chce, żebym jej zrobiła bloga.. mam tego dosyć.. idę..

 

19

agata9898 : :
Shila13
31 stycznia 2004, 21:28
hej :) Dzięki że do mnie wpadałaś, ale jakoś mi tu sie nie podoba także nie wiem jak to będzie, jalepiej mi na tenbicie ;) A ten twój blodżek śliczny :)
Irma
31 stycznia 2004, 14:41
A ja mam 15 lutego urodzinki i zadnych ferii nie mam,a zyje ;] i sie niezle trzymam ;P z tymi puzzlami to masz racje.Od 3 lat mam pare zestawow po 1000 i jakos sie nie zabralam ;D ide ukladac :*
Asta
31 stycznia 2004, 14:10
P.s Ja jeszcze nie mialam feri mam dopiero 15 lutego koszmar!!!
Asta
31 stycznia 2004, 14:08
Hej , dawno ci nic nie komentowałam:) Ja wróciłam z moim starym blogiem choc tamten na ziomek.us prowadze:) ja ostatnio strasznie chciałam puzle juz bylam z mama w sklepie i miałam sobie wybrac ale jak zobaczylam ze jest ich tam ponat 2000 to jakos odechciało mi sie , ale ciebie podziwiam:) wpadnij do mnie:D

Dodaj komentarz